Choose Freedom

"Wolność to umiejętność kreowania własnego życia według własnych marzeń" – Leszek K.

Today I’m going to love my life.

The Power is within you.

„I have seen miracles happen to men and women in all walks of life all over the world” – Dr Joseph Murphy

Ponizej to fragment piosenki zespolu Myslovitz….Bardzo, bardzo mi sie podoba w ostatnim czasie ta piosenka:-)

Już teraz wiem,
Wszystko trwa, dopóki sam, tego chcesz.
Wszystko trwa, sam dobrze wiesz,
Że upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem…

Od okolo dwoch miesiecy prawie zupelnie nie ogladam ani nie slucham o polityce. Czytanie gazet codziennych zarzucilem juz dawno temu.Jeszcze niedawno wydawalo mi sie ze warto cos wiedziec na tematy polityczne, bo przeciez wypada sie orientowac w swiecie. Owszem w swiecie to wypada sie orientowac,ale czy sledzenie wydarzen politycznych albo wiedza o kataklizmach, liczbach ofiar to orientacja w swiecie? Kiedy zmienilo sie moje nastawienie do polityki i politykow to po wlaczeniu telewizora i chwili obserwacji mam odczucie jakbym ogladal relacje z dalekiej krainy. Gdzies w srodku odczuwam klebiaca sie energie ktora nie ma zadnego przeplywu ani kierunku. Wszystko dzieje sie w bardzo ograniczonej przestrzeni.Dziwie sie ze dopiero niedawno to stwierdzilem. Wydaje sie wbrew pozorom ze polityka wcale nie ma na szczescie tak duzego zwiazku z gospodarka. A do codziennej orientacji na temat tego co sie dzieje w swiecie wydaja sie wystrczajac pewne wskazniki : kurs PLN, stopy procentowe NBP, ceny surowcow na swiecie, sytuacja na gieldach polskiej i swiatowych, stopa bezrobocia i inne tego typu wskazniki ekonomiczne. Wydaje mi sie ze politycy musieliby sie bardzo ale to bardzo mocno napracowac aby cos w gospodarce naprawde popsuc…na szczescie…..hahaha

Jest w Poznaniu Ogrod Botaniczny.Przepiekny, zwlaszcza o tej porze roku. Mimo upalnego dnia bez problemu mozna w nim znależć wiele cienia wsrod roslin i drzew z calego swiata. Zadbane i usystematyzowane uprawy, skrupulatnie opisane mozna ogladac, wedrujac gladkimi gestymi alejkami na powierzchni 22 ha. Dla chcacych sie opalac naslonecznione laweczki, dla tych ktorzy chowaja sie przed sloncem wiele zacienionych przez gesta roslinnosc. Perelka wlasciwie, prawie w centrum miasta. Nawet nie przeszkadzaja odglosy czesto przejezdzajacych samochodow.Piekne, piekne, piekne…..

Dzisiaj poszedlem sobie na kawke, tam gdzie podaja ja w zestawie z ciepla szarlotka. Pani przyniosla kawe, ale szarlotki ani widu ani slychu…haha.Przelknalem wiec slinke i zabralem sie do notatek i rozmow telefonicznych…. Po 20 min. kelnerka podchodzi i dziwi sie….”Przeciez pan nie dostal szarlotki, trzeba bylo sie upomnieć”….Odeszla …zaczalem troszke o tym myslec…Po chwili przywedrowala z ciastkiem. Mowie wiec, wie pani jesli sie cierpliwie, w spokoju i z ufnoscia czeka to jest duza szansa ze swiat nam to da. Jesli uwazamy ze cos sie nam nalezy i wyrywamy to swiatu, to owszem czesto dostajemy ale zdarza sie ze swiat zabiera nam niespodziewanie cos innego… haha. Usmiechnela sie pierwszy raz szczerze: a wie pan ze to chyba prawda….
Wychodząc zapewnilem w sumie sympatyczna dziewczyne, ze szarlotka byla wysmienita… Otrzymalem mily usmiech na pozegnanie….

Książka L.Hay „Zycie” pisana w duzych fragmentach do kobiet…….ale co bystrzejsi mezczyzn tez moga poczytac………hahahah Chyba jeszcze bardziej zwrocila moja uwage na sprawe akceptacji siebie, kochania siebie. Jest to kwestia o tyle istotna, ze nie akceptujac siebie’ tak naprawde bedzie nam trudno akceptowac innych. Wiec milosc do siebie jest wazniejsza od milosci do innych…… Mysle ze ksiazka warta lektury bo zapewnie niesie w sobie te i jeszcze wiele innych tresci…….
„Pustogłowy konsument” -smutne, zabawne, smieszne i zastanawiajace okreslenie wspolczesnego czlowieka……. jednak chyba najbardziej jest zabawne… zastanawiam sie czy to tez ja ?…..hahahaha

Zawsze do filharmonii miałem i mam dobre nastawienie. W tym roku byłem dwa razy, niejako tak bez mojej decyzji, że to planowalem. Muzyka powazna bardzo dobrze na mnie działa, zaskakujaco dobrze.I nawet nie jest tu aż tak istotny repertuar. Jest zdecydowana, niesie dobra energie, ma w sobie moc i niepowtarzalne zestawienia dzwiekow. Hm…. moze to jest nawet jakas forma opowiadania .
No więc zacząlem sluchac zakurzonej juz u mnie ostatnio Vanessy – mae. Bardzo, bardzo dobre. To wydaje sie paradoksalne ale nawet te mocniejsze fragmenty dzialaja wyciszajaco na moj umysl. A rozna muzyke slucham w czasie moich codziennych „medytacjo-relaksacjo-wizualizacjo-afirmacjo-reikowsko-autoterapeutycznych” spotkan ze soba…..hahaha

Dzisiaj przeczytałem wiersz Wiesławy Szymborskiej „Miłość od pierwszego wejrzenia” Oprócz tego , ze jest piękny niesie ze soba przesłanie, ze dwoje ludzi już wcześniej miało ze sobą jakiś kontakt niekoniecznie zdając sobie z tego sprawę…… Bardzo, bardzo to do mnie trafiło……

10 czerwca 2006 r.

Louise Hay – autorka wielu ksiazek o rozwoju duchowym. Znam to nazwisko od co najmniej kilku lat.Od pol roku korzystam czasami z jej ksiazki „Afirmacje” Do tej pory nie czytalem zadnej jej innej ksiazki.Jednak dzisiaj, mysle i czuje, ze przy wyraznej pomocy mojej podswiadomosci kupilem jej ksiazke „Zycie”. Zaczalem czytac. Chyba udalo mi sie wreszcie lepiej uchwycic sprawe bycia tu i teraz. L.Hay pisze – „Mysli, przekonania i slowa , ktore wybieramy dzisiaj, tworza nasze doswiadczenia jutro, w przyszlym tygodniu, miesiacu, roku i tak dalej. Gdy skupiamy sie na przeszlosci , nie poswiecamy dosc energii terazniejszosci. Zyjac przyszloscia , zyjemy w swiecie fantazji.Jedyny prawdziwy czas jest teraz.Od niego zaczyna sie proces przemian.” To wydaje sie oczywiste ze jesli naprawde nauczymy sie bycia dzisiaj zycie samo dobrze ulozy sie w przyszlosci. Bo takie jest prawo przyczynowo skutkowe. Moje doswiadczenia mowia mi jednak ze umiejetnosc dostrzezenia znaczenia terazniejszosci to oznaka juz pewnego stopnia rozwoju i samoswiadomosci. Bo jak zyskac motywacje do zycia, dzialania, odbudowy siebie w chwilach szczegolnych,niepowodzen i trudnych kryzysow zyciowych ? Mi pomoglo wtedy skupienie sie na przyszlosci, jej jakas w miare pozytywna i realna wizja. Istnieje jeszcze inne moim zdaniem dobre powiazanie przyszlosci z terazniejszoscia. Precyzyjna wizja przyszlosci pozwala lepiej funkcjonowac w rerazniejszosci. Zreszta wiara to wlasnie umiejetnosc radowania sie juz dzisiaj z tego co dopiero ma sie wydarzyc, czyli przejawic sie w swiecie materialnym.

Czlowiek…… istota podobno wysoko rozwinieta. A jak wykorzystujemy ten nasz wysoki poziom rozwoju ? A nasze zycie indywidualne, osobiste ?Czy zyjemy tak jak chcemy ? Tak jak na to zaslugujemy ? Czy warto sie nad tym zastanawiac? Czy moze lepiej i wygodniej zyc dniem codziennym i chwytac sie tego co jawi sie naszym zmyslom ? Chwila refleksji i jak wiele pytan sie pojawia…. Odpowiedzi zapewne moze byc jeszcze wiecej i to nawet na to samo pytanie…. Jak znalezc i wybrac te wlasciwa ? Skomplikowane to wszystko sie wydaje…. Moze tak, a moze wcale nie…
Moze zycie jest latwe i proste, przyjemne i piekne, dostatnie i szczesliwe ? Co mozemy zrobic aby nasze zycie takie bylo ? Jesli jeszcze takie nie jest. Czy mamy w sobie wszystko co moze uczynic nas szczesliwymi ? A moze mamy i o tym nie wiemy, nawet nie chcemy czasami dopuscic do siebie takich mysli ? Bo przeciez patrzec dalej i siegac wyzej to ryzyko. A ryzyko to przeciwienstwo bezpieczenstwa, ktorego tak lakniemy i pragniemy. Jednak bezpieczenstwo ma tez swoja cene, tak jak ryzyko…..


  • RSS