Choose Freedom

"Wolność to umiejętność kreowania własnego życia według własnych marzeń" – Leszek K.

Jesli myslimy,ze swiat jest dobry – mamy racje
Jesli myslimy, ze swiat jest zly – mamy racje
Wszystko o czym myslimy przez dluzszy czas jest prawda

Leszek K.

Nasze zaufanie do siebie zwieksza zaufanie do swiata i ludzi

Leszek K.

Im lepsze mamy zdanie o sobie samych
tym latwiej nam zaakceptowac innych

Leszek K.

Lato kalendarzowe w pelni, astronomiczne tez. Jednak jesli przyjrzymy sie troszke uwazniej niektorym drzewom i krzewom to…..maja juz zolte odcienie…. Spedzilem popoludnie k/ Poznania w Rogalinskim Parku Narodowym.Palac, park i 700 letnie deby maja jak zawsze swoj urok, chociaz pozostawione sa bardziej naturze niz wypielegnowane. Jezioro Goreckie w Wielkopolskim Parku Narodowym, nadal nietkniete przez plazowiczow i kapiacych sie . Otoczone gestymi lisciastymi lasami az do samego brzegu, jest przykladem ze potrafimy czasami pozostawiac przyrode w naturalnym stanie.

Ksiazki Josepha Murphy’ego autora „Potegi podswiadomosci” cenie sobie ogromnie juz od dluzszego czasu. A ostatnio dowiedzialem sie, ze J.Murphy /1898-1981/ spedzil wiele lat swojego zycia na studiowaniu i praktykowaniu wschodnich nauk i religii sprzed wielu tysiecy lat, co mialo olbrzymi wplyw na to co myslal i pisal i czego uczyl. W jego wydanych w Polsce wielu ksiazkach pisanych w prosty i przystepny sposob do wspolczesnego czlowieka nie jest to eksponowane. Wiec jak sie okazuje ksiazki te zawieraja jeszcze wieksza i glebsza modrosc niz mozna by sadzic. W kregu zainteresowan J.Murphy’ego lezala rowniez starochinska Ksiega Przemian I Czing. Jako, ze gleboko ufam temu co pisze i uczy J.Murphy rowniez wierze, ze I Czing kryje w sobie wielka madrosc warta zainteresowania. Przeczytana ksiazka „I Czing” Kim Farnell to poczatek. Jak pisze bezposredni uczen J.Murphy’ego Peter Kummer w swojej ksiazce „Nie ma rzeczy niemozliwych” cytuję -”Chinczycy juz przed szescioma tysiacami lat wyrozniali swiadomosc i podswiadomosc, wiedzieli o ich scislym wspoldzialaniu. Dzielem konfucjanizmu w Chinach bylo I Czing- wrozba, ktora jest pewnego rodzaju posrednikiem miedzy czlowiekiem a jego podswiadomoscia.Zawiera rowniez objasnienia technik porozumiewania sie z podswiadomoscia i sposobow korzystania z jej wskazowek. I Czing odslania stan w jakim w danej chwili znajduje sie podswiadomosc pytajacego. Nie daje konkretnych rad, a jedynie ogolna ocene stanu ducha. Cenie sobie I Czing bardzo, gdy po prostu nie wiem co bedzie dalej, zwracam sie do niej o pomoc. Zawsze otrzymuje pokrzepiajace heksagramy, ktore sa dla mnie drogowskazem na mojej drodze, dodaja mi odwagi i nowych sil do pracy” – koniec cytatu.

Pilkarskie Mistrzostwa Swiata zakonczone… Niewatpliwie ciekawa impreza sportowa absorbujaca przez prawie miesiac uwage milionow ludzi na calym swiecie. Jedna z cenniejszych moim zdaniem zalet to istnienie pewnych regul, ktorych trzeba przestrzegac i umiejetnosc trzymania sie ich w czasie rywalizacji sportowej. Mimo swojej ulomnosci sport jednak potrafi w duzym stopniu trzymac sie tych regul. W meczu finalowym „wpadka” Zidane’a – wzorcowy przyklad jak nieracjonalnie postepuje czlowiek, istota przeciez wysoko rozumna …..Tak czesto kieruja nami emocje…….

Today I’m going to love my life.

The Power is within you.

„I have seen miracles happen to men and women in all walks of life all over the world” – Dr Joseph Murphy

Ponizej to fragment piosenki zespolu Myslovitz….Bardzo, bardzo mi sie podoba w ostatnim czasie ta piosenka:-)

Już teraz wiem,
Wszystko trwa, dopóki sam, tego chcesz.
Wszystko trwa, sam dobrze wiesz,
Że upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem…

Od okolo dwoch miesiecy prawie zupelnie nie ogladam ani nie slucham o polityce. Czytanie gazet codziennych zarzucilem juz dawno temu.Jeszcze niedawno wydawalo mi sie ze warto cos wiedziec na tematy polityczne, bo przeciez wypada sie orientowac w swiecie. Owszem w swiecie to wypada sie orientowac,ale czy sledzenie wydarzen politycznych albo wiedza o kataklizmach, liczbach ofiar to orientacja w swiecie? Kiedy zmienilo sie moje nastawienie do polityki i politykow to po wlaczeniu telewizora i chwili obserwacji mam odczucie jakbym ogladal relacje z dalekiej krainy. Gdzies w srodku odczuwam klebiaca sie energie ktora nie ma zadnego przeplywu ani kierunku. Wszystko dzieje sie w bardzo ograniczonej przestrzeni.Dziwie sie ze dopiero niedawno to stwierdzilem. Wydaje sie wbrew pozorom ze polityka wcale nie ma na szczescie tak duzego zwiazku z gospodarka. A do codziennej orientacji na temat tego co sie dzieje w swiecie wydaja sie wystrczajac pewne wskazniki : kurs PLN, stopy procentowe NBP, ceny surowcow na swiecie, sytuacja na gieldach polskiej i swiatowych, stopa bezrobocia i inne tego typu wskazniki ekonomiczne. Wydaje mi sie ze politycy musieliby sie bardzo ale to bardzo mocno napracowac aby cos w gospodarce naprawde popsuc…na szczescie…..hahaha

Jest w Poznaniu Ogrod Botaniczny.Przepiekny, zwlaszcza o tej porze roku. Mimo upalnego dnia bez problemu mozna w nim znależć wiele cienia wsrod roslin i drzew z calego swiata. Zadbane i usystematyzowane uprawy, skrupulatnie opisane mozna ogladac, wedrujac gladkimi gestymi alejkami na powierzchni 22 ha. Dla chcacych sie opalac naslonecznione laweczki, dla tych ktorzy chowaja sie przed sloncem wiele zacienionych przez gesta roslinnosc. Perelka wlasciwie, prawie w centrum miasta. Nawet nie przeszkadzaja odglosy czesto przejezdzajacych samochodow.Piekne, piekne, piekne…..

Dzisiaj poszedlem sobie na kawke, tam gdzie podaja ja w zestawie z ciepla szarlotka. Pani przyniosla kawe, ale szarlotki ani widu ani slychu…haha.Przelknalem wiec slinke i zabralem sie do notatek i rozmow telefonicznych…. Po 20 min. kelnerka podchodzi i dziwi sie….”Przeciez pan nie dostal szarlotki, trzeba bylo sie upomnieć”….Odeszla …zaczalem troszke o tym myslec…Po chwili przywedrowala z ciastkiem. Mowie wiec, wie pani jesli sie cierpliwie, w spokoju i z ufnoscia czeka to jest duza szansa ze swiat nam to da. Jesli uwazamy ze cos sie nam nalezy i wyrywamy to swiatu, to owszem czesto dostajemy ale zdarza sie ze swiat zabiera nam niespodziewanie cos innego… haha. Usmiechnela sie pierwszy raz szczerze: a wie pan ze to chyba prawda….
Wychodząc zapewnilem w sumie sympatyczna dziewczyne, ze szarlotka byla wysmienita… Otrzymalem mily usmiech na pozegnanie….

Książka L.Hay „Zycie” pisana w duzych fragmentach do kobiet…….ale co bystrzejsi mezczyzn tez moga poczytac………hahahah Chyba jeszcze bardziej zwrocila moja uwage na sprawe akceptacji siebie, kochania siebie. Jest to kwestia o tyle istotna, ze nie akceptujac siebie’ tak naprawde bedzie nam trudno akceptowac innych. Wiec milosc do siebie jest wazniejsza od milosci do innych…… Mysle ze ksiazka warta lektury bo zapewnie niesie w sobie te i jeszcze wiele innych tresci…….
„Pustogłowy konsument” -smutne, zabawne, smieszne i zastanawiajace okreslenie wspolczesnego czlowieka……. jednak chyba najbardziej jest zabawne… zastanawiam sie czy to tez ja ?…..hahahaha

Zawsze do filharmonii miałem i mam dobre nastawienie. W tym roku byłem dwa razy, niejako tak bez mojej decyzji, że to planowalem. Muzyka powazna bardzo dobrze na mnie działa, zaskakujaco dobrze.I nawet nie jest tu aż tak istotny repertuar. Jest zdecydowana, niesie dobra energie, ma w sobie moc i niepowtarzalne zestawienia dzwiekow. Hm…. moze to jest nawet jakas forma opowiadania .
No więc zacząlem sluchac zakurzonej juz u mnie ostatnio Vanessy – mae. Bardzo, bardzo dobre. To wydaje sie paradoksalne ale nawet te mocniejsze fragmenty dzialaja wyciszajaco na moj umysl. A rozna muzyke slucham w czasie moich codziennych „medytacjo-relaksacjo-wizualizacjo-afirmacjo-reikowsko-autoterapeutycznych” spotkan ze soba…..hahaha


  • RSS